piątek, 18 czerwca 2010

No-one can stop you.

No-one can stop you. Taką wróżbę znalazłam dzisiaj w ciasteczku chińskim. Nie przestaję marzyć, wyznaczam sobie nową ścieżkę.
Przeciwstawienie się wymogom społeczeństwa nie jest łatwe, dla większości samochód służbowy, komórka, laptop, boks z biurkiem w szklanym biurowcu jest szczytem marzeń.. to nie dla mnie. nie chce spedzac 3-4 godzin dziennie w korkach, po to aby sie zjawic "swoim" spaniałym odpicowanym wózkiem w wykrochmalonej koszuli i wspaniałej garsonce, która obezwładnia. nie chcę mieć domu, ani mieszkania na kredyt w modnej dzielnicy po to by zaimponowac znajomym.. nie chcę się zastanawiać czy będę miała w kolejnym miesiący na wszystkie raty mojego odpicowanego zycia.

CHCĘ:
- wstawać rano z uśmiechem na twarzy
- wykonywać pracę moich marzeń, nawet gdyby to sie wiazalo z bardzo malymi zarobkami
- doceniać drobiazgi
- podróżować, odkrywać świat
- poznawać nowych ludzi
- doceniać kazda spedzona chwile z rodzina
reszta jest nicoscia wykreowana przez dzialy marketingu.. ta nicosc mnie nie interesuje, zostawiam ja wam, jesli takie zycie jest waszym marzeniem ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz