środa, 9 stycznia 2013
Roma
Pracuje właśnie nad nową postacią. Powoli czuję, jak każdy pierwiastek "mnie" przekształca się w Romę. Jak staje się tą bohaterką. Wczoraj był dla mnie jeden z przełomowych dni, kiedy to podczas prób zaskoczyłam samą siebie... będąc aktorką/aktorem bardzo łatwo w siebie zwątpić, bo non-stop jesteśmy oceniani, co rusz: słychać za gruba, za chuda, zbyt klasyczna, za mało rockowa.. itd. Do tego sami siebie oceniamy, bo chcemy być coraz to lepsi, a przecież tu trzeba po prostu BYĆ. Ni mniej.. ni więcej.. I tak.. wczoraj byłam dając sobie czas i szansę "popłynąć" i jestem z siebie dumna, bo dostrzegam jaki postęp zrobiłam w przeciągu ostatnich 6 miesięcy. I to jest najważniejsze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz