"dupa jest od srania, a aktor od grania"...
nie wiem co myslec od tych slowach, wypowiadanych tak czesto przez rezyserow...
nie znosze takiego przedmiotowego podejscia, z drugiej strony podziwiam aktorow, ktorzy potrafia sie wcielic w kazda role i nie ma dla nich granic artystycznych. przykladem takiej aktorki jest Nicole Kidman, ktora odwaznie wybiera nowe role, nie zwazajac uwagi, na sukces finansowy swoich projektow, bardziej przywiazujac wage do wartosci estetycznych. chcialabym kiedys osiagnac taki poziom wtajemniczenia, aby nabrac takiego dystansu do swojej roli, charakteru ktorym stajemy sie na te kilka chwil.
podziwiam jak aktorzy potrafia wyjsc z roli...
im bardziej mysle o tej pasji, tym bardziej mnie ona fascynuje, ale rowniez przeraza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz