nie wiem co robić...
dostaję kolejne zaproszenie z nyc na przesłuchanie do filmu.
bedac w polsce przez te ostatnie 4 miesiac, nie udalo mi sie zrobic NIC zwiazanego z filmem, nie mam tutaj ogloszen o projektach niezaleznych.
w chwili obecnej pracuje dla prestizowej firmy, placa marnie, po oplaceniu rachunkow nie zostaje nawet złotówka na jedzenie. sytuacja nie jest latwa.
chce z niej zrezygnowac, moja mama obawia sie, ze zostane na lodzie bez pracy i bez grosza.
ale ja czuje, ze jak nie zrobie tego kroku, to tak jakbym zrezygnowala z marzen.
gdyz czas ucieka przez palce niczym blyskawica.
czuje sie rozdarta...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz