czwartek, 9 września 2010

duch

zagrałam wczoraj ducha, przemiezajacego ulice, mijajacego główną bohaterkę jednego z tasiemców, który przyciąga miliony Polaków przed ekrany, będę na ekranie sekundę, może dwie... albo wytną mnie w montażu.. takie życie statysty, bezimiennego ducha, sprawiającego, że film staje się bardziej rzeczywisty...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz