dzien probny
poszlam dzisiaj na probe do polskiego snack baru... i powiem tak totalna porazka... bede szukac czegos innego, niestety nie jestem czlowiekiem orkiestra ktory bedzie przyjmowal zamowienia (takze tel.), obslugiwal kase, robil kawe/ice tea i do tego jeszcze pichcil... no i nie mozna jeszcze zapomniec o dostarczaniu jedzonka do klienta... nie chce aby ktos mnie zrozumial zle... (ooo ksieznkiczka sie trafila... po prostu nie lubie wyzyskiwaczy)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz