poniedziałek, 27 lipca 2009

social security number

dzisiaj caly dzien stracilam na wyrabianiu s.s.n. ... i powiem wam szczerze... myslalam, ze gigantyczne kolejki to tylko w Polsce... najpierw pojechalam do jednego biura, czekalam tam z numerkiem nim mnie Pani przyjela, by potem sie od niej dowiedziec, ze tak to jest biuro s.s. ale oni tutaj kart nie wydaja prosze jechac na brooklyn.... i wsiadam w metro (plontanina linii...)
trafiam do biura.. a tam mega kolejka stoje w niej ponad 2 godz. aby straznicy mnie przeszukali i pozniej nastepne 2 godz. oczekujac w drugiej kolejce juz do okienek... jakies wariactwo...
baaa myslicie, ze dostalam od reki karte o nie... ona przyjdzie po 2 tyg. poczta ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz