byłam dzisiaj w jednej z większych agencji w nowym jorku... tak nie wiele brakowalo, abym sie zarejestrowala (to juz byla moja 3 wizyta u nich) i okazalo sie, ze nie mam jakiegos dokumentu w papierach i ze oni nie przyjmuja osob na wizach studenckich i albo sobie to zalatwie albo dupa blada... jutro bede rozmawiala z moim biurem (ktore mnie tutaj wyslalo) zobaczymy moze cos doradza... bylaby to wielka szkoda, gdyz sporo sie dzieje w miescie, ruszaja tez seriale.. wiec bylaby praca i nowe doswiadczenia aktorskie..
no coz nie poddaje sie ;) z ciekawostek jutro ide na probe do pewnej knajpy, wiec trzymajcie mocno kciuki, bardzo chcialabym juz znalezc prace, gdyz szukanie sprawia, ze nie ciesze sie tym, ze tu jestem i nie mam czasu docenic tego miejsca...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz