poniedziałek, 5 października 2009

cd. za co kocham nyc

- za to, ze moge sobie stac na stacji metra tanczyc, spiewac ze sluchawkami w uszach i nikogo to nie zdziwi, nikt nie bedzie mnie wytykal palcami, moze tylko ktos sie usmiechnie
- za to, ze od pierwszej chwili poczulam, ze jestem czescia tego miasta, ze jestem nowojorczykiem
- za to, ze stojac wpatrujac sie w mape, ludzie zatrzymaja sie i zaproponuja tobie pomoc
- za spontanicznosc ludzi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz